
Dzisiaj o 5.30 rano Wiola wyjechała do Chin. Pełna nadziei, wiary i waszej miłości. To dzięki wam kochani niemożliwe staje się możliwe! Dziękujemy! Nie tracimy nadziei. Nadal potrzebujemy waszego wsparcia: duchowego i finansowego.
Potrzeba drugiego człowieka, który pomoże, ostrzeże, upomni w imię dobra, życzliwości.
Potrzeba drugiego człowieka, który uratuje od rozpaczy.
Potrzeba człowieka wiernego, który nie zdradzi nie odejdzie, nie opuści, nie zdarzy się czas próby, niepowodzeń, klęsk, katastrof życiowych, gdy wszyscy się odsuną, potępią, zapomną, który pocieszy, podeprze, poda rękę, pozwoli uwierzyć w siebie, przyniesie nadzieję i radość.

Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc, przydać się, zaopiekować się.
To chęć, by być potrzebnym…
Zobacz także:
- Nie jesteś sama...
- Wioletta Szczerba - moja walka o życie, cz. 2
- 5800 i 10 euro udało się zebrać w Dziwnowie
- Jasełka w przedszkolu specjalnie dla Wioli
- Pomóż Wioli z Dziwnowa. Nie stój obojętnie.
| « poprzednia | następna » |
|---|















